*
Coke Live Music Festival 2011

Coke Live Music Festival 2011: Pierwszy dzień za nami [godzina po godzinie, zdjęcia, wideo]

Specjalnie dla tych, którzy nie mogli być pierwszego dnia festiwalu pod sceną CLMF 2011, relacjonowaliśmy go na żywo! Zobaczcie, jak było!

Specjalnie dla tych, którzy nie mogą być w tej chwili pod sceną ...

Coke Live Music festival 2011: Pierwszy ...

Autor: Łukasz Żołądź


CLMF: Coke Live Music Festival 2011 [bilety, program, artyści, kto zagra]


3, 2, 1, start! Ruszyła kolejna edycja Coke Live Music Festval! Pierwszego dnia na scenie głównej zagrali You Me At Six, White Lies i The Kooks, a gwiazdą wieczoru był Interpol.

Tymczasem na Coke Stage i Burn Stage pojawił się Kid Kudi, Out Of Tune, Dio i Maxymilian Skiba. Nie zabrakło też polskiego akcentu, bo wśród piątkowych artystów pojawiła się kapela Vallium i znana z programu Must Be The Music - Olivia Anna Livki.

Zobacz zdjęcia z pierwszeo dnia CLMF 2011


Tak było wczoraj, godzina po godzinie:

17.27: Deszcz przestał padać i nad lotniskiem w Czyżynach pojawiło się słońce. Miejmy nadzieję, że taka pogoda utrzyma się do zachodu :) Pod sceną nie ma tłumów. a zachwilę zacznie grać pierwsza kapela - You Me At Six.

17.43: You Me At Six rozpoczęli CLMF! Ci, co są pod sceną, szaleją... chyba łapią okazję, bo może być ostatnia (patrząc na te czarne chmury nad Nową Hutą).  Chłopaki z YMAS są doskonałej formie, mimo że wczorajsza noc w Krakowie skończyła się dla nich tak naprawdę dziś o wschodzie słońca :) - Fajnie być tu u Was - krzyczy ze sceny Josh Franceschi, wokalista kapeli - Gramy w Polsce po raz pierwszy i mamy nadzieję, że cieszycie się tak, jak my - dodaje.

18.04: Franceschi animuje publiczność. - Ustawcie się w kręgu i na mój znak ruszcie przed siebie - mówi do fanów. Zaaranżowane przez wokalistę pogo nabiera tempa.

18.10: You Me At Six powoli żegnają się z publicznością, podkreślając stale, że to dla nich zaszczyt grać dla nas. Właśnie ze sceny płyną te dźwięki:



19.00 Przed sceną piski, a na scenie muzycy z White Lies. Tymczasem możecie zobaczyć zdjęcia z pierwszego koncert [tak grali You Me At Six]

19.05: White Lies mocno wchodzą. Swój koncert rozpoczynają tym numerem:



19.38: Rozgrzewa się publiczność i powietrze pod sceną. Nad głowami powiewają dwie biało-czerwone flagi. Mocne gitarowe brzmienie White Lies pobudza i rozbudza, choć nie śpi tutaj nikt :)

Mamy dla Was nagranie fragmentu koncertu The White Lies, prosto spod sceny CLMF. Nagrał i udostępnił go nam kolega po fachu - Paweł Mędrek z EloRMF.



20.04: Oj, czarna chmura nadciąga nad lotnisko w Czyżynach... Byle tylko z wielkiej chmury był mały deszcz. The White Lies jeszcze gra... ale to już końcówka ich występu. Tak, jakby zwolnili tempa, grają spokojniej...

20.13: Tak, to była końcówka koncertu The White Lies. - Dziękujemy! - rzucili krótko ze sceny i z niej zeszli. Fanki piszczą, jakby nie wierzyły :)

21.03: The Kooks weszli na scenę. Ciekawe, czy fani zrealizują swój plan... W trakcie "Junk of the heart", mają nad głowami ludzi pojawić się kolorowe balony i bańki mydlane... Poczekamy, zobaczymy :)

Tymczasem pogoda dopisuje. Organizatorzy mówią, że jest nas tu dziś 30 tysięcy... Nie chce nam się wierzyć w tę liczbę, chyba jest nas jednak trochę mniej...

21.19: - Dziękuję bardzo - powiedział ze sceny Luke Pritchard, wokalista The Kooks, widząc ręce fanów w górze. Zespół gra, a pogoda nad lotniskiem chyba pokaże swoje złe oblicze. Na razie tylko mocno wieje i delikatnie kropi... ale to, co wisi nad sceną nie wygląda ciekawie...

21.51: Coś tam kropi, cos tam pada... Ale publiczność zdaje się tego nie zauważać :) The Kooks bujają sceną i widownią, a tymczasem do wyjścia na Coke Stage przygotowuje się Kid Cudi. Nie wiadomo, czy to wiatr, czy miłosć do jego muzyki, ale coś ludzi pcha w stronę namiotu Coke Stage.

21.56: Była nowa piosenka i była zaplanowana przez fanów niespodzianka... ale wyszła "mizernie". Miało być spektakularnie, z rozmachem, ale balonów była garstka, a i bańki na tym wietrze nie wyszły. Tak czy inaczej, zespół docenił starania i podziękował.

22.11: The Kooks grają zdecydowanie energiczniej, niż White Lies. Energiczniej reaguje też publika ;)

22.25: Main Stage pusta. Chłopaki z The Kooks schodzą do garderoby. Tymczasem w namiocie Coke Stage, gdzie gra Kid Cudi, jest parno, duszno i mnóstwo błota. Ale co tam, fani zniosą wszystko ;)

Kolega Mędrek znowu dał nam film :) Tym razem nagrał popisy sceniczne The Kooks. Oto one:



22.59: Czekamy na gwiazdę pierwszego dnia CLMF, czyli Interpol. Jak tak patrzę na ten tłumek pod sceną, który bez większego entuzjazmu (szczególnie na obrzeżach) czeka na muzyków, to wracam myślą do ubiegłorocznej edycji festiwalu, kiedy na scenie, grali Chemical Brothers, 30STM i Muse... to były emocje! Teraz jakoś smętnie publiczność czeka na swoją gwiazdę.

23.02. Interpol na scenie. Ciche piski słychać spod sceny. Trzeba przyznać, że zapowiada się ciekawie i chyba zagrzmią w końcu jakieś porządne dźwięki.

23.12: A jednak! Interpol się rozkręca i rozkręca się też publiczność. Piski i krzyki są coraz głośniejsze i pojawiają się już nie tylko pod sceną.

23.58: To, co zapowiadało mocne, dobre uderzenie, z minuty na minutę okazuje się coraz smętniejszą (tak, to słowo pasuje do całego pierwszego dnia CLMF) piknikową atmosferą. Część ludzi leży, albo siedzi na trawie, a ci, którzy są pod sceną (wcale nie musieli przepychać, żeby się tam znaleźć, bo jest luźno) kołyszą się raz w prawo, raz w lewo, niektórzy nawet są poza rytmem.

00.03: Interpol dziękuje publicznoąci. To chyba będzie ich ostatni numer.

00.22: A jednak jeszcze nie koniec... Interpol gra, a publika jak stała, tak stoi.

00.27: Teraz już na pewno jest koniec - To wszystko, co mamy, dzięki, że przyszliście - mówi do publiczności, wokalista, Paul Banks i schodzi ze sceny.


Dzięki za obecność i zapraszamy jutro, bo my tu będziemy i podobnie, jak dziś, zdamy Wam relację z tego, co dzieje się na scenie, pod nią i nie tylko w jej obrębie...


Zobacz na MM: Wywiady | Serwis motoryzacyjny | Photo Day - plenery fotograficzne |
Blogi | Zdrowie i uroda | Konkursy MM | MoDO
| Inwestycje | Recenzje | Rowery
zgłoś nadużycie
Komentarze
Kingula Gość
~Kingula
Fajna zabawa:) 2011-08-19 21.47

Zazdroszczę ;) Pozdrawiam reporterkę ;)

Eva Gość
~Eva
Meega 2011-08-19 21.50

Ja też zazdroszczę ! Również dołączam pozdrowienia ! :)

Aleksandra Parzyszek Aleksandra Parzyszek
Dzięki :) 2011-08-19 23.17

Też Was dziewczyny pozdrawiam :) Jeśli to choć trochę Wam pomoże mniej nam zazdrościć, to powiem, że nieprzyjemny wiatr mocno wieje i jest zimno, mimo gorącej atmosfery pod sceną ;)

zawiedziony Gość
~zawiedziony
beskitu... 2011-08-20 11.58

było smętnie (trafne okreslenie), nudno,a a jak grali white lies to sie modlilem, zeby szybciej skonczyli... masakra

kurde Gość
~kurde
o kuurde 2011-08-20 11.59

szybcy jestescie, macie juz wideo ;) dzieki!

marcomen Gość
~marcomen
Pogoda 2011-08-20 13.08

Co oni piszą o tym deszczu .Jak po 17 przestało padać to się rozpogodziło i tak pozostało do końca nocy.

Aleksandra Parzyszek Aleksandra Parzyszek
;) 2011-08-20 13.10

Nieprawda, padało po zmroku (a zmrok zapadł nie o 17.00) :) Być może nie zauważyłeś deszczu, bo dobrze się bawiłeś :)
Dziś już zagrożenia nie ma!

edi Gość
~edi
: 2011-08-20 13.58

A dzisiaj też będziecie? Bo ciekawa jestem, jak bedzie na editorsach i co pokaze kanye...

Ania Gość
~Ania
Super koncerty! 2011-08-20 14.03

Chyba autor był na innych koncertach :/ Ja się bawiłam znakomicie. Byłam tam dla White Lies i Interpolu i oba zespoły zaprezentowały się świetnie. Jeśli dla kogoś było smętnie, to chyba powinien słuchać nieco innego rodzaju muzyki :/

marek Gość
~marek
@Ania 2011-08-20 14.10

Sorry, każdy ma swoją opinię. Mi też się średnio podobało. Interpol spoko, ale raczej nie na tego typu festiwale. Było piknikowo i tyle. Oczywiście, że zajawieni fani będą się jarać i nie widzieć obiektywnie pewnych aspektów, ale akurat z opinią autorki się zgadzam. Jestem fanem White Lies, ale wczoraj nie dali z siebie wszystkiego.

festiwalowiczka Gość
~festiwalowiczka
brzydkie kłamstwa... 2011-08-20 14.31

Mam wrażenia, że reporterki w ogóle nie było na koncertach, mam wrażenie, że czytałam relacje z innego wydarzenia! "Część ludzi leży, albo siedzi na trawie, a ci, którzy są pod scenę (wcale nie musieli przepychać, żeby się tam znaleźć, bo jest luźno)" żart!!?? Szkoda, że ktoś pisze takie brednie, nie będąc pod sceną... byłam i pod samą sceną i kilkadziesiąt metrów od niej, i nigdzie luźno nie było! Interpol dał najlepszy koncert wczorajszego wieczoru! The Kooks, White Lies - gwiazdy nadrabiające wizerunkiem, niedoskonałości w muzyce, Interpol tego nie potrzebował... po prostu grał... nie rozmawiał z publicznoścą, bo nie musi, ma moc w muzyce, w wokalu, w prostocie!

Aleksandra Parzyszek Aleksandra Parzyszek
@festiwalowiczka 2011-08-20 15.08

Byłam pod sceną (dotarłam tam całkiem swobodnie przechodząc między ludźmi). Najwyraźniej nie poruszałaś się po festiwalu, tylko stałaś pod sceną cały czas. Ludzie nie leżeli na Interpolu pod sceną, ale pod platformą dla inwalidów owszem i to nie były jednostki. Muzycznie oczywiście Interpol był najlepszy, ale nie wszystkim przypadł do gustu i to było widać już kilkanaście metrów od sceny.

masakra Gość
~masakra
hehehe 2011-08-20 15.13

Heheheh, oczywiście, że leżeli, m.in ja. Poszedłem po 30 minutach, bo nudy straszne. Byłem na wszystkich CLMF i ten (póki co) ma najgorszy repertuar. Co się działo w tamtym roku na 30STM czy na Muse, nawet NERD o 17.00 przyciągnął tłumy.!!! To był COKE, a nie toto coś, piti pitu. No, ale widać po frekwencji, że tegoroczny CLMF jest dla specyficznej publiczności.

hehehe Gość
~hehehe
o takie tlumy 2011-08-20 15.24

rzeczywiscie, nikt nie lezy, ale zaraz sie polozy ;)

http://www.mmkrakow.pl/photo/1126289/Coke+Live+Music+festival+2011+Pierwszy+dzie%C5%84+online+%5Brelacja+na+%C5%BCywo%2C+zdj%C4%99cia%2C+wideo%5D

festiwalowiczka Gość
~festiwalowiczka
... 2011-08-20 15.26

Dla mnie festiwal to muzyka! jak chcę poleżeć na trawie ze znajomymi, to idę na piknik, jesli nie podoba mi sie ten koncert, nie pasuje ilość publiczności pod sceną idę na inny... bo to festiwal! ale nikt mi nie wmówi, że było luźno pod sceną, że Interpol miał garstkę fanów, i że słabo grali! słabo zagrało the Kooks, stać chłopaków na więcej, byłam na kilku ich koncertach, pierwszy raz w Polsce... najsłabszy ich występ jaki widziałam! Interpol nie ma w Polsce aż tak wielu fanów, żeby pisać o tym koncercie jak o wydarzeniu miesiąca, ale ludzie! oni naprawdę potrafią grać i robią max profesjonalną muzykę! nie wszystkim musi się ona podobać, ale Pani która pisze recenzje niech nie pisze, że grali nudno skoro ona się na tym koncercie nudziła... nie dotyczy to wszystkich, pani redaktor - prosze pomyslec o odpowiedzialnosci za slowa pisząc negatywnie o jakimkolwiek wydarzeniu, osobie, płycie!

cokokiwec Gość
~cokokiwec
... 2011-08-20 15.44

Festiwlaowiczka widzę wielką fanką Interpolu jest i broni, choć sama spod sceny się pewnie nie ruszyła ;) Masz rację w ocenie jakości koncertu, ale jaka była atmosfera poza twoim kręgiem - tego nie wiesz. A jak sie robi festiwal to sie zaprasza takich muzykow (szczegolnie na gwiazdy zamykajace), ktorzy nie pozwala publice lezec. Bylem na Kid Cudim w namiocie Coke i moim skromnym zdaniem ten koles powinien byc na scenie głównej, nawet jako gwiazda. Zmiażdżył wszystko! Porownujac poprzednie CLMF wczorajsza gwiazda wieczoru, czyli Interpol,byla najgorsza. Kto byl wczesniej, wie o czym mowie... Nie mowie w tej chwile o tym, czy sa genialni, czy nie, mowie raczej o tym, czego oczekuje publicznosc takich festiwali jak clmf

marek Gość
~marek
@festiwalowiczka 2011-08-20 15.58

masz racje, jak chcę poleżeć na trawie ze znajomymi, to idę na piknik, a jak ide na festiwal, to chce zeby mnie z butow wyrwalo... a wczoraj nie wyrwalo. piszesz ze bylo swietnie i ze pani redaktor ma nie pisac bzdur, ale z komentarzy wynika, ze to ty piszesz bzdury, bo jakos wiecej jest negatywnych opinii, wiec widac nie wszystkim sie tak podbalo, jak tobie. wg mnie, wczorajszy dzien byl, jak to tu dobrze okreslono, smetny.

festiwalowiczka Gość
~festiwalowiczka
bez narzekania! 2011-08-20 16.00

chodzi mi tylko i wyłącznie o sposób w jaki opisany jest ten koncert... też uważam, że Kid Cudi powinien byc na główniej, nie jestem mega fanką Interpol, po prostu byłam i pod sceną i daleko poza nią, tak samo jak na pozostałych koncertach i nie uważam, żeby było tak źle jak zostało to przedstawione! coke robi się bardzo zróżnicowany pod względem muzyki, co bardzo mnie cieszy, i cieszy mnie, że nie-fani muzyki rockowej mają tam swoje miejsce... i tez bawią się świetnie! pisze to wszystko za bardzo z hm... wyrzutem, ale mam dość ciągłego NARZEKANIA, porównywania do innych festiwali, gwiazd... zawsze mogłoby być lepiej, ale nie prościej cieszyć się z tego co jest!? Jeśli komuś się nie podobał Interpol, czy The Kooks, czy jakikolwiek inny zespół po co był na jego koncercie? Może prościej odpuścić sobie występ, lub iść na inny, bo potem się tylko narzeka... i czyta takie opinie jak ta powyżej...

marek Gość
~marek
nie ma narzekania 2011-08-20 16.21

To ty narzekasz na relację. ja się z nią zgadzam, przynajmniej w większości, nie czepiam się jednej opinii, a ty widzisz tylko to, co chcesz widzieć.

"23.02: Interpol na scenie. Ciche piski słychać spod sceny. Trzeba przyznać, że zapowiada się ciekawie i chyba zagrzmią w końcu jakieś porządne dźwięki. 23.12: A jednak! Interpol się rozkręca i rozkręca się też publiczność. Piski i krzyki są coraz głośniejsze i pojawiają się już nie tylko pod sceną.

Ty ciągle komentujesz ten fragment: "23.58: Interpol - to, co zapowiadało mocne, dobre uderzenie, z minuty na minutę okazuje się coraz smętniejszą (tak, to słowo pasuje do całego pierwszego dnia CLMF) piknikową atmosferą." i ew. ten: "Interpol gra, a publika jak stała, tak stoi.".

Ja widzę, że się uczepiłaś dwóch zdań i jesteś wielce oburzona, bo TY widziałaś co innego. Chcesz obiektywizmu, to sama bądź obiektywna.

żona Gość
~żona
<3 2011-08-21 11.59

KID CUDI!<3

Dodaj swój komentarz:

Aleksandra Parz...

Aleksandra Parzyszek

X Miejsce w rankingu

Dzielę skórę na niedźwiedziu, łapię kilka srok za ogon, wywołuję burzę w szklance wody, rzucam perły przed wieprze i szukam igły w stogu siana.

21848225