*
Zalipie - malowane domy Dodane 2011-07-16 14.50 , komentarzy 1

Malowane domy w Zalipiu [zdjęcia, 4xwideo]

Szukając pomysłu na wakacyjną wycieczkę za miasto, warto zwrócić uwagę na Zalipie, gdzie od XIX wieku maluje się domy, ogrodzenia i studnie.

Zalipie to niewielka wieś w powiecie dąbrowskim, gdzie od XIX ...

Małopolska na weekend: Malowane domy w Z...

Autor: Łukasz Żołądź


Zobacz też: Zalipie - u malarek i w starej kuźni [wideo]



To podróż w czasie do XIX-wiecznej, sielankowej wsi, gdzie domy i zagrody ozdobione są kolorowymi, kwiatowymi malowidłami, dachy kryte są strzechą, a wszystko na wyciągnięcie ręki i aparatu po nieco ponad godzinnej podróży samochodem.

Tradycja ozdabiania wiejskich izb kwiecistymi malunkami wywodzi się z końca XIX wieku. Mieszkanki wsi zaczęły dekorować wnętrza chałup kwiatami wykonanymi z bibułki, wycinankami i pająkami ze słomy i malowanymi na ścianach kwiatami.

Malowidła wykonywano także na zewnętrznych ścianach budynków, studniach i płotach. W Zalipiu znajduje się obecnie ok. 30 malowanych domów. Turystów witają gospodarstwa przyozdobione ludowymi, kolorowymi malowidłami i nie są to wcale budynki muzealne, ale domy i gospody zamieszkiwane przez tutejszych mieszkańców.

Zagroda Felicji Curyłowej


Przyjeżdżając do Zalipia, trzeba odwiedzić zagrodę Felicji Cyryłowej, po której turystów oprowadza wnuczka artystki.

Równolegle do drogi stoi drewniana obora, połączona jednym dachem z chlewikiem i drewutnią. Prostopadle do drogi stoi drewniana stodoła i budynek mieszkalny, pomalowany na żółto i ozdobiony ornamentem z drobnych niebieskich kwiatków.

Wnętrze domu także zdobione jest ornamentami wykonanymi przez Curyłową. Mieszkanie wyposażone jest w oryginalne meble oraz narzędzia rolnicze, sprzęty, naczynia, elementy stroju ludowego, oleodruki i pamiątki po zmarłej artystce.

Zobacz wideo z wnętrza domu i posłuchaj, jak o Felicji Cyryłowej mówi jej wnuczka, Wanda Racia:




Felicja Curyłowa żyła w latach 1904 - 1974. Całe życie spędziła w Zalipiu, ale oprócz działalności artystycznej, zajmowała się popularyzacją tego miejsca i jego tradycji w całej Polsce.

Artystka starała się utrzymać ludowy charakter zagrody, własnoręcznie wykonując ozdoby na sprzętach codziennego użytku, rezygnując z technologicznych współczesnych udogodnień.

- Felicja Cyryłowa, jako 10-letni dziecko wymalowała w sieni sufit. To są pierwsze kolory w Zalipiu - mówi wnuczka malarki, Wanda Racia. - Brąz to była glina mieszana z węglem drzewnym, niebieski to ultramaryna z wapnem, a potem były już farby proszkowe, rozrabiane na mleku z dodatkiem białka. Pierwsze pędzle to były patyki, ubite na końcu młotkiem - tym malowano kwiaty. Do cieniowania wykorzystywano włosie z końskiego ogona, nabite nitką na patyczek - opowiada opiekunka zagrody.

Po śmierci właścicielki, zagroda została zakupiona przez Cepelię, a następnie przekazana Muzeum Okręgowemu w Tarnowie, które udostępniło ją przybywającym do Zalipia turystom. 


Malowane domy: początek


W drugiej połowie XIX wieku wiejskie chałupy nie posiadały pieców z kominami, dlatego też dym z palenisk osiadał w pomieszczeniach. Zadymione ściany, sufity i piece zaczęto z czasem ozdabiać prostymi wzorami, kolistymi plamami, zwanymi "packami".

Na przełomie XIX i XX w. te plamy przerodziły się w barwne desenie. Malowidłami zaczęto z czasem pokrywać fasady budynków, studnie, a nawet psie budy. W taki sposób zrodziła się zalipiańska tradycja zdobnicza.

W Zalipiu maluje się wszystko. Ozdobione kolorowymi, ludowymi motywami są nie tylko zagrody, domy, czy studnie, ale także wnętrze kościoła.



Malowanie domów to żywa tradycja


Zwyczaj malowania domów przetrwał do dziś, a ta sztuka przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. Malują nie tylko babcie, ale także córki i wnuczki. Raz w roku, w okolicach święta Bożego Ciała, organizowany jest we wsi konkurs na najpiękniejszą malowaną chatę, ale jak przyznają gospodynie z Domu Malarek w Zalipiu, zawsze jest 30 pierwszych miejsc, bo nie chodzi o to, żeby wybrać najładniejszą, ale o to, by tradycja była przekazywana następnym pokoleniom.

Prace zalipiańskich artystek można podejrzeć w Domu Malarek. Kobiety ozdabiają drewniane łyżki, szkatułki, biżuterię czy dzbanki, a wszystkie przedmioty można na pamiątkę kupić w muzealnym sklepiku. Najstarsza malarka zajmuje się tym już prawie 30 lat.

Zobacz, jak pracują zalipiańskie malarki:




Zalipie - godziny otwarcia muzeum i mapa dojazdu


Zagrodę Felicji Curyłowej można oglądać od wtorku do niedzieli w godzinach 10.00 - 16.00, a bilet wstępu kosztuje 2-3  zł. W poniedziałki, muzeum jest nieczynne.

Do Zalipia najwygodniej jedzie się drogą krajową nr 79. Wyjeżdżąjąc z Krakowa ul. Igołomksą, kierujemy się w stronę Nowego Brzeska i dalej na Opatowiec.

W Opatowcu mamy dwie możliwości. Jedna to podróż przez Senisławice i Winiary Dolne, aż do skrzyżowania z drogą nr 973 (gdzie jest granica województwa świętokrzyskiego). Przejeżdżamy Wisłę w kierunku Borusowej i przez Kozłów, Hubenice i Wolę Żelichowską docieramy do Zalipia.

Druga opcja podróży jest ciekawsza pod kątem turystycznym. Kiedy dojedziemy do Opatowca, musimy skręcić w niewielką, wiejską drogę. Po kilku minutach trafimy do miejsca, gdzie Dunajec wpada do Wisły. Na drugą stronę brzegu przeprawi nas platforma (7zł od samochodu), z której możemy podziwiać moment, kiedy dwie duże rzeki łączą się w jedną.

Zobacz wideo z przeprawy w miejscu, gdzie Dunejec wpada do Wisły:






Pokaż Zalipie - malowane domy na większej mapie

Czytaj też:


Zobacz na MM: Wywiady | Serwis motoryzacyjny | Photo Day - plenery fotograficzne |
Blogi | Zdrowie i uroda | Konkursy MM | MoDO
| Inwestycje | Recenzje | Rowery

X

Miejsce
w rankingu
Aleksandra Parzyszek

Od 12 sierpnia 2012 roku nie jestem członkiem redakcji MMKraków. Wszystkie teksty mojego autorstwa, jakie się od tego dnia pojawiły i będą pojawiać są artykułami archiwalnymi, edytowanymi przez redakcję i publikowanymi ponownie bez moje wiedzy.

Komentarze

wiki Gość
~wiki
Przepiękne 2012-07-08 11.00

malowane domy w Zalipiu
I, kiedyś ludzie mieli więcej ....czasu ... cierpliwości ...

Dodaj swój komentarz: