*
Dodane 2009-12-26 11.08 , komentarzy 0

Jak Włosi obchodzą Boże Narodzenie?

Podobnie, jak Polacy, również Włosi mają swoje specjały bożonarodzeniowe. Są nimi cotechino z soczewicą lub groszkiem, panettone i bistecca alla fiorentina.



Autor: Lilia Łada, MMPoznan.pl


Włosi tak jak Polacy spędzają święta głównie przy rodzinnym, suto zastawionym stole. Jest jednak pewna różnica.

- U nas najważniejsze jest spotkanie z bliskimi, a nie jedzenie -  wyjaśnia Vito Casetti. - Dlatego we włoskiej kuchni nie ma zbyt wielu typowo świątecznych dań. Je się to, co zawsze, może tylko bardziej starannie przygotowane.

Jednym z nielicznych wyjątków jest panettone. To rodzaj babki z mnóstwem bakalii, głównie rodzynek, którą jada się wyłącznie podczas Bożego Narodzenia. Jest pyszna, słodka i bardzo, bardzo syta.

- Panettone z cappucchino to obowiązkowy zestaw pierwszego świątecznego posiłku, czyli śniadania - opowiada Vito. -  We Włoszech nie świętuje się Wigilii, obchody Bożego Narodzenia zaczynają się dopiero rano 25 grudnia.

Panettone można upiec, ale można też kupić i czym większe - tym lepiej i więcej pomyślności wróży rodzinie w nadchodzącym roku. Najważniejsze, żeby miała dużo rodzynek, bo symbolizują one złote monety, które zapewniają bogactwo.

Najważniejszym świątecznym posiłkiem jest obiad. - To prawdziwa uczta - zachwala Vito. - Trwa całymi godzinami, tak długo, że wstaje się od stołu dopiero po kolacji... Przy tym stole musi zebrać się cała rodzina.

Rodzinne biesiadowanie zaczyna sie od typowo toskańskich przekąsek, które zdobyły serca wszystkich Włochów, czyli crostini z różnymi dodatkami. Crostini to rodzaj grzanek serwowanych z pasta pomidorową serami, pasztetem. Później na stół wędruje
cotechino. To rodzaj smakowitej wieprzowej kiełbasy, a dokładniej rzecz biorąc, nadziewanych nóżek wieprzowych, które w każdym regionie Włoch przyrządzane są nieco inaczej, ale jada się je wszędzie. Podobno przynoszą szczęście, ponieważ ten rodzaj mięsa symbolizuje dostatek.

Daniem, na które już nie każdego stać, są słynne bistecca alla fiorentina, czyli befsztyki z Florencji. Każdy z nich powinien mieć grubość przynajmniej 3 cm, a piecze się je na żywym ogniu 3 minuty z każdej strony. - Na święta podaje się je ze szpinakiem - wyjaśnia Vito.


Boże Narodzenie - zobacz serwis specjalny


Podczas świąt Włosi chętnie jedzą także drób: kaczki, indyki i kurczaki, na których przyrządzenie każda pani domu ma swoje specjalne świąteczne przepisy. A dla łasuchów oprócz panettone jest torrone - bożonarodzeniowy deser na bazie nugatu wytwarzany z miodu, cukru i białek jajka, z dodatkiem zmielonych opiekanych migdałów lub orzechów, czasami także czekolady. Robi się go i je tylko podczas Bożego Narodzenia.

Inna jest też tradycja wręczania prezentów. Otwiera się je 25 grudnia albo z samego rana, albo dopiero po obiedzie, to już zależy od zwyczajów danej rodziny. Ale bardzo często dzieci dostają prezenty dopiero na Befanę, czyli 6 stycznia.

- Befana to czarownica - śmieje się Vito. - Ma długi, zakrzywiony nos, ubrana jest w łachmany, ma chustkę na głowie i lata na miotle. Dzięki miotle może wejść do każdego domu, żeby zostawić dla dziecka prezent w skarpecie. To znaczy, dobre dzieci dostają prezenty, bo jak były niedobre, to dostają kawałki węgla...

Jednak najważniejsze podczas świąt są życzenia. Włosi witając się w Boże Narodzenie życzą sobie "Buon Natale" lub "Buone Feste", czyli dobrych, udanych świąt. Jednak najczęściej mówią do siebie "Auguri", co oznacza "bądźcie szczęśliwi". Zdaniem Vito, nie ma lepszych świątecznych życzeń.



W TYM TYGODNIU


X

Miejsce
w rankingu
Amadeusz

Zapraszam na mojego bloga: LoveRower.pl Teksty w tym serwisie widniejące pod moim nazwiskiem, opublikowane z datą po 31.12.2011 nie są mojego autorstwa i nie odpowiadam za ich zawartość merytoryczną i jakościową.

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy!
Dodaj swój komentarz: