Odwieczne, krakowskie korki są zmorą dla kierowców. Kraków jest nieprzejezdny, a poruszanie się arteriami miasta może być horrorem.
Wczoraj i dziś zmuszony byłem do pokonania krakowskich ulic na całej ich długości. Wyprawa z os. Ruczaj na os. Bohaterów Września w godzinach porannych zajmuje
godzinę i 30 minut. Z powrotem jest jeszcze gorzej - powrót o 17-stej to co najmniej godzina i 45 min.
Gdyby nie konieczność przewiezienia sprzętu do pracy, pojechałbym tramwajem.Ten problem trzeba jakoś rozwiązać -
zmarnowany czas w korkach, zanieczyszczenie środowiska, trwonione pieniądze na bezproduktywną jazdę... To tylko niektóre powody, dla których powinniśmy się zastanowić, czy nie lepiej skorzystać z komunikacji miejskiej.