*
Dodane 2009-09-28 11.08 , komentarzy 2

Noc Naukowców i wahadło Foucaulta

zobacz na mapie 50.0570297241211,19.9387264251709

Najdłuższe wahadło w Polsce zawisło w kościele Piotra i Pawła, a prof. Adam Michalec z Obserwatorium Astronomicznego UJ wygłosił miniwykład na temat Ziemi - planety wirującej.

Do krakowskiego kalendarza weszła kolejna noc, po Nocach Teatrów i Muzeów, kiedy poduszka jest ostatnią rzeczą, o jakiej się myśli. W dziewięciu wyznaczonych przez miasto miejscach krakowianie mogli przenieść się w świat astronomii, chemii i fizyki.

Wśród uczestników i obserwatorów eksperymentów naukowych przeważali uczniowie szkół średnich, którzy odrabiali w ten sposób lekcje w terenie. Zainteresowanie widoczne było jednak na twarzach niewielu z nich. Duża cześć licealistów po prostu śmiertelnie się nudziła. Spotkać można było również rodziny z małymi dziećmi. Tu zaciekawienie było większe. Młodzi astronauci, fizycy i pasjonaci chemii z nieskrępowanym zdziwieniem wsłuchiwali się w słowa profesorów.

Tak było podczas pokazu w kościele Piotra i Pawła. Prof. Adam Michalec zaprezentował ideę, działanie i przeznaczenie wahadła Foucaulta. Doświadczenie po raz pierwszy wykonał Jean Leon Bernard Foucault w 1851 roku w Panteonie w Paryżu. Potwierdził nim tezę Mikołaja Kopernika, że Ziemia kręci się z zachodu na wschód.



Wahadło w kościele św. Piotra i Pawła zawieszone było w lunecie kopuły, miało prawie 47 metrów długości i ważyło 25 kg. Po uruchomieniu wahadła możliwe było śledzenie biegu plamki czerwonego lasera na dywaniku (kątomierzu).



Zobacz również:









X

Miejsce
w rankingu
Aleksandra Parzyszek

Od 12 sierpnia 2012 roku nie jestem członkiem redakcji MMKraków. Wszystkie teksty mojego autorstwa, jakie się od tego dnia pojawiły i będą pojawiać są artykułami archiwalnymi, edytowanymi przez redakcję i publikowanymi ponownie bez moje wiedzy.

Komentarze

obserwator51 obserwator51
Brak zainteresowania wśród młodych 2009-09-28 12.14

licealistów, jest dla mnie zrozumiały. Gdyby to był wykład o gwieździe, ale piosenkarskiej, wysłuchaliby referatu w skupieniu. Później dziwi nas, brak podstawowej wiedzy u młodych ludzi. To bardzo ciekawe doświadczenie. Teoria Kopernika potwierdzona, lecz wciąż nikt nie zna odpowiedzi, skąd się wziął wszechświat? Każdy naukowiec powie, że w wyniku wielkiego wybuchu, tylko nikt nie tłumaczy, jak mogło wybuchnąć coś, skoro przed powstaniem wszechświata nie było nic. Jeżeli wszechświat zbudowany jest z atomów, to te atomy też musiały mieć gdzieś swoje miejsce, w którym się znajdowały by z nich mógł powstać wszechświat. Każda rzecz, którą się produkuje, musi mieć gdzieś swój początek. Co więc było tym początkiem dla wszechświata? Jeżeli przyjąć teorię, że to Bóg stworzył wszechświat, to też musiał gdzieś mieć swoją pracownię, w której utworzył to, co nas otacza. Murarz pracuje na budowie, stolarz ma stolarnię, a stwórca wszechświata musiał mieć swoją pracownię, "wszechświatownię". :)))

Livia - Anna Zabielska Livia - Anna Zabielska
Wiara... 2009-09-28 14.21

...noooo...tak...i tu się zaczyna wiara :) przynajmniej katolicka.

Co to licealistów, z jednej strony się im nie dziwię...to nie była przyjemność, tylko przymus odrobienia terenowych zajęć, a nauczyciele mieli problem z głowy i nie musieli sami się przepracować...

Z drugiej strony, też im się nie dziwię! :) Po prostu, po 3 klasach podstawówki, 3 gimnazjum, gdzie "fiza", "majca", "biola" i chemia (nie przypominam sobie żadnego złośliwego określenia :P) były nauczane w sposób nudny, trudny i "na odwal się" - tzn. naucz się na pamięć regułek, wzorów i odklep przy tablicy w liceum może się odniechcieć i nawet najlepszy wykładowca z porywającym wykładem podpartym doświadczeniami ich nie zainteresuje ("eee...teoria Kopernika, no przecież przedszkolak wie co ten dziadek odkrył, co w tym jeszcze może być ciekawego?!" - takie było podejście co najmniej połowy).

Z trzeciej strony (trójwymiar mamy przecież:)), to bardzo zasmucające, że z zainteresowanych przedmiotami ścisłymi dzieciaków polska szkoła robi pseudohumanistów ("nie lubię matmy, nie rozumiem fizy, baba od chemii jest gópia, no to jestem humanistą, no nie?!")...

Wnioski nasuwają się same...

Dodaj swój komentarz: